Kolejny akuratny Lenovo ThinkPad E14 Gen 2 to ekran o przekątnej 14 cali, niska masa własna, matowa matryca, czytnik linii papilarnych, wbudowany mikrofon, jeden port HDMI, trzy porty typu USB, Bluetooth, brak czytnika kart, brak wzmocnionej obudowy, procesor Core i3 o dwóch rdzeniach, który może nie być opcją ciekawszą od procesora AMD Ryzen 3 4300 U, 8 GB pamięci RAM typu DDR, kamera internetowa, dysk twardy typu SSD o pojemności 256 GB i ładna obudowa. Wielu ludzi dostrzega w tym komputerze opcję idealną dla kobiety pracującej, bo zmieści się on w nieco większej damskiej torebce i ma Bluetooth, czyli na dysk tego laptopa można przesyłać zdjęcia i filmy ze smartfona i to bez większego trudu, choć procesor raczej nie jest atutem tej maszyny.

Ten Lenovo ThinkPad E14 Gen 2 to też matowa matryca, czyli opcja niezbędna w czasach obecnych ze względu na to, że wielu ludzi pracuje w biegu. Oznacza to także pracowanie na laptopie na ławce w parku, czyli tam gdzie naturalne światło słoneczne jest przeszkoda w przypadku matryc błyszczących i właśnie dlatego matowa matryca to podstawa, choć zazwyczaj nie łączy się ona z dotykowym ekranem, bo takowy nie zawsze jest opcją praktyczną i co najistotniejsze wielu krytykuje takowy ekran, ze względu na to, że przypadkowe dotknięcie może wyłączyć ważny program pracujący w tle.

Sprzęt taki jak Lenovo ThinkPad E14 Gen 2 w tej konkretnej odmianie mógłby mieć procesor AMD Ryzen 5 4500 U o sześciu rdzeniach, ale ma procesor Core i3 o dwóch rdzeniach. Wielu potencjalnych nabywców uzna to za sporą wadę i raczej wielu uzna tę konfigurację za mało ciekawą. Tak rzeczywiście jest, ale ten model Lenovo w nieco innej konfiguracji zadowoli wiele pracujących kobiet i mężczyzn, bo to nie tylko marka, ale też i znaczna żywotność podzespołów elektronicznych, oraz obudowa która spodoba się nie jednej pracującej kobiecie.

awatar autora
Piotr Michalak Redaktor
Nazywam się Piotr Michalak i od lat jestem zafascynowany tym, jak szybko rozwija się świat laptopów i szeroko pojętej mobilności. Pierwsze kroki w branży stawiałem, relacjonując wydarzenia ze studenckich turniejów e-sportowych. Z czasem moja ciekawość przerodziła się w pasję do śledzenia targów technologicznych, spotkań z inżynierami i projektantami, którzy wyznaczają trendy w dziedzinie przenośnych komputerów.